sobota, 12 lutego 2022

Idę

Idę przez długi holl. Jest bogaty, a moje obuwie odbija się echem od posadzki. Spoglądam w gòrę...patrzę na oświetlenie i nie wiem doprawdy z czym się zmierzę- czy będzie to młodzieniec czy też bogaty starszy mężczyzna... Ach...no tak, moja suknia...czy będzie pasowała na to spotkanie? Czy może....czym ja się przejmuję... Jest mi trochę chłodno, mogłam wziąć szal na ramiona, liczę jednak, że sala tronowa będzie ciut cieplejsza. U wejścia wita mnie służba, otwierają się duże drzwi...wchodzę...jeszcze nikogo nie ma...czekam, ale jakoś spokojnie. Wchodzi...to on, jednak młody i przystojny i nie wiem...co zrobić z oczyma....................... EW.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Żyć z Życiem